Rozdział 6
Grey
Minęły już dwie godziny od kiedy przyniosłem Juvie do gildi. Siedzę przed jej pokojem. Wendy wyszła z jej pokoju godzinę wcześniej, mówiła że z Juvią wszystko dobrze i ze sie obudzi za niedługo i żebym wszedł. Ale ja nie potrafię, to prze zemnie.
Lucy
Przed chwilą sie rozpakowałam, jestem ciekawa jak tam ich randka. Poszłam do gildi w której było za cicho.Podeszłam do baru.
- Mira co cie stało?
- Juvia jest ranna.
- Co się stało i gdzie jest.
- Była z Greyem na misji i jest w skrzydle medycznym.
- Dzięki- pobiegłam do skrzydła gdzie była Juvia.
Przed jednym pokojem siedział Grey podeszłam do niego.
- Grey co z Juvią ?
- Wszystko jest już dobrze.
-Byłeś u niej?
- Nie
- to choć wejdziemy razem.
- Ja nie mogę
- Jak nie możesz
- No bo to moja wina
Juz nie pieprz- wzięłam go za rankę i wciągnęłam do pokoju
Juvia leżała odwrócona do okna
-Juvia spisz?
Odwróciła się w nasza stronę.
- Juvia jak się czujesz?
- Dobrze
-To ja pójdę powiedzieć ze sie obudziłaś.
Grey
-Juvia ja przepraszam
- Za co
- za to ze przezemnie..
- To ja byłam nie uważna to ja cie przepraszam ze sie martwiłeś..
Niedokonczyla bo Grey ja pocałował .
Położył się kolo niej i przytuleni zasnęli.
Tak wiem krotki rozdział. dzisiaj jeszcze chyba dodam jeszcze jeden rozdział ale nie jestem pewna.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz