niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 7

     Grey    

Obudził mnie kobiecy śmiech.  Niechętnie otworzyłem oczy, spojrzałem na Juvie która odziwo spała.  Rozejrzalem się po pokoju nikogo nie było. Spojrzałem na podłogę gdzie Lucy tarzala się ze smiechu po podłodze.
- Lucy czemu się śmiejesz? - zapytał Grey
Lucy gdy usłyszała ze coś do niej mówię wytarła z kącików oka łezki i usiadła poturecku.
- No bo ty ha ha leżałeś przytulony do Juvi i się śliniłeś haha.
Siedzący Grey na łóżku obrócił się i spojrzał na śpiąca Juvie. Obrazu zrobił sie czerwony
- Wcale że nie!
- Ta teraz nie zaprzeczaj swoje widziałam. Na stoliku masz jedzenie dla ciebie i dla Juvi.
- Dzięki
- Jeżeli Juvia nie będzie mogła dać sobie rady to ją nakarm.
Po tych słowach wyszła zamykając dzwi. Po kilku minutach zjadłem patrząc się na Juvie.
Długo się nie budziła. Może ja obudzę?
- Grey czemu się tak dziwnie patrzysz?
- Yyy, jesteś głodna?
- Tak
 Wstałem i podałem Juvi talerz z jedzeniem i sztućce
- Dasz rade sama - Zytalem
- Tak spróbuję
 Juvia nie zdążyła wziąść nawet łyżki z jedzeniem a cała jej zawartość spadła na nią.
  - Pomogę ci.
Wziąłem on niej łyżkę i ja karmiłem. Po wykonanej czynności wstałem i poszłam do dzwi.
- Ja zaraz wrócę, ide odnieść talerz
- Dobrze.
Po tych słowach otworzyłem dzwi. Chciałem wyjść lecz pod nogi wylecieli mi Lucy i Natsu
- Co wy tu robicie?
- Yyy no bo wiesz... - Zaczęła Lucy
- Lucy chciała was podsłuchiwac i zobaczyć czy dasz sobie radę
- Natsu ! Miałeś nie mówić. - po czym uderzyła go w głowę.
-He he. Daj te talerze.  My je  odniesiemy
Wzięła odemnie talerze i pociągła Natsu i pobiegli na dół.

            Lucy          

Szłam z Natsu na dół.
- Natsu ty debilu jak mogłeś nas wydać
- Przepraszam Lucy, chodź na rybki w razie przeprosin
- Dobrze to ty idź przed gildie  a ja zawołam Happego i odniosę talerze.
- Dobrze czekam przed gildia.
Poszłam po Happego. Stał obok Charle. Podeszłam do Happego
- Happy chodź na ryby ze mną i z Natsu
- Jak z tobą to ja nie idę .
-Oj happy chodź
Wzięłam go za ogon i ciągłam go aż do dzwi.  Gdy  zobaczył Natsu szybko do niego poleciał i krzyczał
- Natsu ! LUCY MNIE BIJE
-Wcale że nie
Chwile się jeszcze klucilismy i poszliśmy razem na ryby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz