Lucy
Tańczyłam już z każdym, impreza zbliżała się ku końcowi. Usiadłam do stolika koło Greya.
- Kurde zapomniałam wynająć jakiegoś mieszkania.
-Możesz przenocować u mnie - powiedział
-Juvia nie będzie miała nic przeciwko tego- popatrzyłam na niego była cały czerwony, puściłam mu oczko.
- No ten wiesz- spuścił głowę - my nie mieszkamy razem.
- A chciał byś hhhahahha
- No sam nie wiem
- To czemu nie zaprosisz ją na randkę ?
- Ojeju Lucy to przesłuchanie, chodźmy do mnie?
- Rywalka w miłości!!
- Juvia to nie tak Lucy śpi u mnie bo nie ma gdzie.
- Może u mnie.
- Naprawdę?
- Tak pogadamy sobie.
- Tak. To chodź
- Ok
- Poszliśmy do niebieskiego mieszkania Juvi.
- Chcesz coś do picia lub do jedzenia ?
- Nie dzięki,- usiadła na sofie a ja koło niej
-Juvia..
Grey
Boje się co Lucy chce powiedzieć Juvi , a moze to co jej mówiłem nie Lucy tego nie zrobi. ide do domu.
Lucy
-Juvia gadałam z Greyem i on nie jest pewny co do ciebie czuje, trochę go odpycha twoje nachalne zachowanie.
-Juvia się zmieni.
-Postaram cie z nim umówić na randkę.
Czy Juvi ułoży się z Grey czy będzie wolała Lyona?
Czemu nie pamięta że jest zabójca bogów?
.jpg)
.jpg)

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz